Najnowsze wpisy

w Santiago, wątpliwej urody molochu, spędziliśmy dwa słoneczne grudniowe dni, po których, gnani (bardzo pilną!) potrzebą obcowania ze sztuką uliczną, wsiedliśmy do autobusu, który zabrał nas do prześlicznego miasta pełnego kawiarenek, wzgórz i kolorowych graffiti – Valparaiso. P.S. Dwie fajne rzeczy, które można zrobić w Santiago to: wyjechanie kolejką na wzgórze św. Krzysztofa (Cerro San…

Urugwaj to podobno najpopularniejszy kurort Ameryki Łacińskiej. Taki latynoamerykański Sopot albo nawet Majorka. Pojechaliśmy tam na kilka dni z ciekawości i odwiedziliśmy wyłącznie Montevideo, więc bez wymądrzania się chcę wam opisać moje spostrzeżenia i wrażenia. Wrażeń było dość mało ze względu na specyfikę miasta. Pierwsze wrażenie: jesteśmy w Europie. Nie… pierwsze wrażenie to prom, na…

Buenos Aires było miastem, którego odwiedzenia najbardziej nie mogłam się doczekać. Zielone skwery, tango, Gombrowicz, Eva Peron i doskonała kuchnia od dawna siedziały mi w głowie (zwłaszcza po kilkukrotnej lekturze Dzienników Gombrowicza, w których niejednokrotnie Buenos opisywał). Nie siedziały jak pocztówkowy landszaft, raczej przewijał mi się w wyobraźni film, utworzony z fragmentów filmów, piosenek i…

Ogłuszający huk przelewających się i spadających mas wody. Zimne kropelki roztapiają się na naszych nagrzanych słońcem twarzach i po kilku chwilach moczą nas całkowicie. W tej malowniczej scenerii, zachwyceni potęgą natury, opędzamy się od ostronosów i schowani w grupie Azjatów wciskamy spust migawki setki razy. Chcemy uchwycić imponujące masy wody toczące się pionowymi kaskadami. Wypatrujemy…

Sao Salvador de Bahia de Todos os Santos to piękne (ale i dość niebezpieczne) miasto o smutnej kolonialnej historii, która czyni je dziś jednym z najbardziej wyjątkowych miejsc na świecie. Założona prawie 500 lat temu przez Portugalczyków dawna stolica Brazylii do dziś jest zamieszkiwana niemal wyłącznie (w 80 %) przez czarnoskórych potomków dawnych niewolników. Dziś…

Aby odpocząć od zgiełku tętniącego życiem Rio de Janeiro, wybraliśmy się, w celach czysto relaksacyjnych, na kilka dni na rajską wyspę położoną zaledwie 150 km od miasta. Chcieliśmy zażyć trochę natury i faktycznie, natury był aż nadmiar – włączając spore ilości komarów i jaszczurek. Ale Ilha Grande to przede wszystkim rajskie, ciągnące się kilometrami plaże.…

Przedmieścia Rio nie nastrajają optymistycznie. Kontrasty miasta przywitały nas już u jego progu – nad dwupasmową drogą prowadzącą z lotniska do centrum pochylają się zniszczone, smutne baraki. Nie te znane z kolorowych zdjęć, turystyczne spacyfikowane fawele na zielonych wzgórzach, ale smutne slumsy ukrywające za fasadami skrajne ubóstwo. W mieście witają nas ciągnące się po horyzont…

Ponieważ mieszkam w Krakowie już wiele, wiele lat, postanowiłam zrobić post o najfajniejszych miejscach, które możecie tu zobaczyć będąc na weekend, a także o pysznych miejscówkach na lunch i drinka. Nie piszę w nim o miejscach, o których możecie przeczytać w każdym przewodniku turystycznym (chociaż wymieniam kilka z nich, ale w nieco innym wydaniu) – …

Każdego roku w Polsce występuje kilka do kilkunastu tysięcy przypadków śmierci mózgowej u ofiar wypadków i pacjentów szpitali. Na przeszczep zdrowych narządów czeka co roku prawie dwanaście tysięcy osób. Szpitalne sale są pełne starszych i młodych chorych potrzebujących nowych nerek, serc, szpiku, płuc, wątroby, oczu i dłoni. Wydana w 2008 roku nakładem Znaku mała niepozorna…

Close